Skip to main content
Podatki w Norwegii

Coraz więcej norweskich firm korzysta z rajów podatkowych

Zdaniem SSB Norwegia zbyt wolno wprowadza przepisy ograniczające korzystania z rajów podatkowych, w wyniku czego traci budżet, a tym samym wszyscy podatnicy.

Najnowsze podsumowanie Centralnego Norweskiego Biura Statystycznego SSB pokazuje ciemną stronę przepisów podatkowych. Rośnie liczba firm, które korzystają z tak zwanych rajów podatkowych. Choć od kilku lat, szczególnie po opublikowaniu Panama Papers, czyli dokumentów ujawniających w sumie dane 214 tysięcy przedsiębiorstw korzystających z rajów podatkowych, wiele krajów wprowadza przepisy zapobiegające tym praktykom, Norwegia zdaje się działać w tym zakresie zbyt wolno.

Czym jest raj podatkowy?

Raj podatkowy to inaczej kraj oferujący obcokrajowcom i zagranicznym inwestorom wyjątkowo łagodne warunki podatkowe. Przyciąga firmy i inwestorów szukających sposobu na przeniesienie kapitału prywatnego lub firmowego poza miejsce faktycznego prowadzenia działalności specjalnymi przepisami podatkowymi. Do rajów podatkowych zalicza się między innymi Księstwo Andory, wchodzące w skład Niderlandów Saint-Maarten, Brytyjskie Wyspy Dziewicze, Księstwo Monako, Republikę Panamy czy Makau. W tej kwestii nie ma żadnej oficjalnej listy, wiadomo jednak, że chodzi o państwa dające bardzo korzystne udogodnienia podatkowe cudzoziemcom prowadzącym duże biznesy. Często są to terytoria zamorskie krajów europejskich takich, jak na przykład Holandia czy Wielka Brytania.

Konkretne operacje koncernów obliczone na znoszenie obciążeń podatkowych, są skomplikowane i wielotorowe. Istnieje wiele sposobów zwiększania kosztów i obniżania podatków, jakie międzynarodowe koncerny wykorzystują lokując swoje spółki w konkretnych krajach.

Choć taka działalność jest teoretycznie legalna, w praktyce przynosi budżetom państw olbrzymie straty. Przenosząc kapitał do miejsca korzystnego, czasem wręcz zerowego opodatkowania, korporacje i osoby obciążone wysoką stawką podatku unikają odprowadzania należności do fiskusa własnego kraju. Ukrywają w ten sposób rzeczywisty poziom swoich dochodów, a przenosząc zyski z krajów macierzystych znacznie obniżają koszty swojej faktycznej działalności.

Wzrost o 78%

Z danych zebranych przez norweskie Centralne Biuro Statystyczne wynika, że od 2014 r. liczba norweskich koncernów, które zarejestrowały działalność w rajach podatkowych, wzrosła aż o 78%. Jeszcze w roku 2017 śledztwo dziennikarskie dziennika „Aftenposten” ujawniło, że w wyniku przenoszenia kapitału przez norweskie spółki do rajów podatkowych budżet tracił około 23 miliardów koron norweskich rocznie.

Szacuje się, że w 2020 roku na świecie istniało 255 globalnych koncernów mających w składzie ponad 1300 podmiotów prawnych z Norwegii. 68% z nich miało siedziby w jednym z krajów uważanych za raje podatkowe, najwięcej w Holandii, Szwajcarii i Luksemburgu. Branże, które zdają się najchętniej korzystać z tego rodzaju rozwiązań to wydobywcza i górnicza, a także przemysł i handel towarami.

Z analizy wynika, że Norwegia zbyt wolno wprowadza przepisy mające na celu ograniczanie przenoszenia kapitału do rajów podatkowych. Tego rodzaju kwestie mogą być rozwiązane wyłącznie systemowo poprzez wprowadzania odpowiednich zasad prewencyjnych.